Kaśka, mówiąc krótko, Majka…
Życzenia pana Macieja nagrałem przedwczoraj. Dziękuje/My :)
To już chyba czternasty raz, a na jeziorach dalej cudnie.
Żeby zobaczyć w większym rozmiarze, przejdź do strony klipu.
Kuklok – podobnie jak ja – miał właśnie urodziny. Mimo sporej różnicy wieku mamy ze sobą wiele wspólnego.
Dzyń dzyń.
- Tak?
- I jak będziesz na wysokości parkomatu, to zobacz co tam leży na ziemi.
- No…
- I tak to jest właśnie, jak się zostawia jajka na balkonie.
Stół, stolik i stoliczek. Fotel, wersalka i garnki. Książki, papiery, gitara, rośliny, śmieci, ubrania i reszta dobytku. Osobowym zresztą. Teraz komputer i sieć będzie już tylko w pracy.
Po niespełna piętnastu miesiącach porzucam pachnącą i bardzo już swojską Saską Kępę dla ciężkich kamienic Powiśla.
Animacja poklatkowa, zmontowana przez Kiryła z serii zdjęć. Zobacz wszystkie opcje klipu >>
Dziś rozpoczęła się 4-dniowa relacja iTVP z pierwszej wizyty zwierzchnika kościoła katolickiego w Polsce. Przy tej okazji po raz pierwszy podany został link do transmisji w maksymalnej telewizyjnej rozdzielczości (PAL, 720×576) dla użytkowników z łączem min. 1Mb/s.
Prymas Józef Glemp ugości Benedykta XVI m.in. makaronem ze szpinakiem, gorgonzolą i parmezanem oraz tiramisu – sztandarowym deserem kuchni włoskiej. Ciekawostka.
Ja swojego gościa podejmę polską dla odmiany strawą, którą przezornie zakupiłem wczoraj, mając na uwagę obowiązującą dziś prohibicję.
Zainstalowałem sobie akcję „draganizer” (Photoshop). Nazwa pochodzi od nazwiska Andrzeja Dragana, którego zdjęcia utrzymane są w bardzo charakterystycznym stylu.
Ckliwo mi się zrobiło, kiedy zobaczyłem na ekranie Plac Wolności i GuGalander. Na dokładkę znajome twarze: mała Ania (Aśka w parku), Monika ze studiów (nie-sąsiadka), zgred z cafe-netu (kucający przed lustrem) i Paweł z BananaBoat (gość przyjęcia).
Nie znoszę, kiedy aktor siedzący w filmie za kierownicą nie patrzy na drogę, po której jedzie. I tyle (więcej w gazecie).
W końcu nie można tak bez końca łapać okazji. Niech pozwoli , to ją nazwię i zapamiętam; nie zechce – odjadę w niewybredym stylu. W ponurym nastroju położyłem spać i potem wstawałem nie do życia po kao po kolacki. Po okcie w roboxie i nie w Lennoxie.
Nia nie mam już siłu poprawiać po sobie a kto właściwie zaczął. Skąd wziął się im ten sławetny zapał i szyk bitewny i z dawna ciekawy fakt średnich wyników osiąganych przez dobrych zawodników i na odwrót.
Nie zapomniałem jeszcze jak to się dawniej kończyło. Czy jest to możliwe bez tak podstawowych umiejętności jak mówienie i spanie i dobr bądź dla dla zwierząt. A komu i którą ręką naciskasz spację i po co. Tyle rozmaitych nie połączonych życiorysów i rysopisów skopiowanych.
To fragment wybitnej prozy, która powstała, kiedy trenowałem szybkie pisanie dziesięcioma palcami ;)
Pierwsze dni maja spędziliśmy w rejonie Nadbiebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie wciąż jeszcze woda jest czysta, a okoliczni mieszkańcy życzliwi dla przyjezdnych.
Bocianie gniazda są tam stałym elementem krajobrazu, a podczas wycieczki rowerowej spotkać można hasającego po polach rudego lisa lub prawdziwego biebrza.
zobacz wszystkie opcje klipu >>
Filmik skręcony w centrum Warszawy, podczas „flash moba” z okazji pierwszego dnia wiosny.